PodróżeSzkoła paralotniowa

Szkoła paralotniowa

by

Zanim lato się skończy, szkołą znowu się zacznie i nauczyciele znowu przejmą władzę nad życiem i śmiercią nieszczęśliwych, zbuntowanych uczniów, trzeba wykorzystać każdy moment zanim pretensje o bezczeszczenie podręczników i niewygodne pytania o to, co chce się zrobić ze swoim marnym życiem znowu się zaczną i będą się ciągnąć aż do czerwca. Dlatego Szkoła paralotniowa to o wiele lepsze rozwiązanie niż próba samodzielnego latania i ryzyko wylądowania twarzą w mokrym betonie – albo, co gorsza, w całkowicie suchym. Nie można tego zaliczyć jako sposób na zaimponowanie rówieśnikom ani gronu pedagogicznemu. Szkoła paralotniowa to o wiele lepsza droga aby rządzić na dzielnicy niż czołganie się za swoimi wrogami z laską dynamitu w zębach. Zawsze jest ryzyko, że owa nitrogliceryna zdetonuje się wcześniej i będzie to wyglądało niewesoło. Szkoła paralotniowa to zdecydowanie przednia rozrywka, lepsza niż zimny prysznic z gaśnicy w gabinecie dyrektora. Kiedy tylko zaczną się lekcje, będzie się miało wspomnienia.

Ciekawe wpisy tematyczne o turystyce:

Back to Top